Euro – zalety i wyzwania

Wystąpienie Gertrude Tumpel-Gugerell
Członka Zarządu Europejskiego Banku Centralnego,
na konferencji „Polska a euro”
26 listopada 2007 r., Warszawa

1. Wprowadzenie

Szanowni Państwo!

Na wstępie pragnę podziękować organizatorom za zaproszenie na dzisiejszą konferencję. Jak Państwo wiedzą, za niewiele ponad miesiąc strefa euro powiększy się już po raz trzeci od momentu jej utworzenia w 1999 r., tym razem o Cypr i Maltę. Tym samym łączna liczba jej członków wzrośnie do piętnastu. W miarę jak w kolejnych krajach dobiega końca proces konwergencji i wprowadzana jest wspólna waluta, rośnie też nasze doświadczenie, nie tylko w zakresie przebiegu konwergencji, ale również tego, jak członkostwo w strefie euro zmienia uwarunkowania gospodarcze poszczególnych krajów. A ponieważ we wszystkich krajach powinna się odbyć otwarta i szczera debata na temat korzyści i kosztów wprowadzenia euro – projektu, który stanowi rdzeń integracji europejskiej – miło mi będzie podzielić się dziś z Państwem refleksjami na ten temat.

Polska od dawna ma ważne miejsce w europejskiej historii. Wiedeńczycy – a więc także ja – doskonale zdają sobie sprawę, jak istotna dla późniejszej historii mojego kraju była odsiecz króla Jana III Sobieskiego w 1683 r.

W moim wystąpieniu odniosę się do doświadczeń zgromadzonych dotychczas w strefie euro, omawiając korzyści i wyzwania, jakie wiążą się z wprowadzeniem euro. Następnie powiem kilka słów o formalnym przebiegu procesu konwergencji i roli Europejskiego Banku Centralnego (EBC) w badaniu postępów konwergencji w poszczególnych krajach. Na koniec chciałabym skoncentrować się na kilku specyficznych wyzwaniach dla polityki, zarówno strefy euro jako całości, jak i poszczególnych krajów.

2. Korzyści z przystąpienia do strefy euro

Jeśli chodzi o korzyści płynące z członkostwa w strefie euro, można je rozpatrywać z dwóch punktów widzenia: z perspektywy pojedynczego kraju i z perspektywy całej strefy euro. Proces konwergencji przed przystąpieniem do strefy euro ma na celu zapewnienie, że uczestnictwo w niej będzie korzystne z obu tych perspektyw. Z punktu widzenia strefy euro, Unia Walutowa stanowi końcowy etap tworzenia rynku wewnętrznego, zapewniający pełną przejrzystość cen i kosztów na wspólnym rynku towarów, usług, pracy i kapitału. Wspólna waluta przyniosła stabilność kursową w strefie euro, która korzystnie wpływa na wymianę handlową i umożliwia wykorzystanie efektu skali. Euro stworzyło zatem warunki sprzyjające efektywniejszej alokacji zasobów. Dla zwykłych obywateli najbardziej zauważalną korzyścią jest oczywiście to, że nie muszą już wymieniać walut podróżując z kraju do kraju. Ponadto euro przyniosło stabilność monetarną – niską inflację i konwergencję długoterminowych stóp procentowych do poziomu występującego w krajach, których polityka pieniężna przed wprowadzeniem euro była najbardziej wiarygodna.

Nie był to skutek oczywisty. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę różnice pomiędzy poszczególnymi krajami i złożoność zadania, jakie przed nami postawiono, wielu komentatorów wątpiło, czy euro kiedykolwiek osiągnie tak wysoki stopień stabilności i wiarygodności jak niektóre z dawnych walut narodowych. Co więcej, mimo poważnych wstrząsów ekonomicznych w ostatnich latach – związanych m.in. z cenami ropy czy sytuacją na rynkach finansowych – inflacja i oczekiwania inflacyjne utrzymują się w sposób trwały na poziomie bliskim stabilności cen zdefiniowanej przez EBC. Stabilność cen, niskie oczekiwania inflacyjne i niski poziom długoterminowych stóp procentowych to najważniejsze cele polityki pieniężnej, ponieważ to one w największym stopniu przyczyniają się do trwałego wzrostu gospodarczego i wzrostu liczby miejsc pracy.

Z perspektywy poszczególnych krajów sytuacja może jednak wyglądać inaczej, bo korzystna sytuacja na poziomie strefy euro może kryć znaczne zróżnicowanie pomiędzy poszczególnymi krajami. W ostatnich latach wiele dyskutowano o dywergencji wśród krajów strefy euro. Należy jednak zauważyć, że wprawdzie różnice stóp inflacji i dynamiki wzrostu gospodarczego pomiędzy krajami strefy euro nie są małe, ale od momentu wprowadzenia euro nie były też nienormalnie wysokie w porównaniu z innymi dużymi obszarami walutowymi, a zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi. Co więcej, dyspersja stóp inflacji jest znacząco niższa niż w poprzedniej dekadzie, a dyspersja stóp wzrostu pomiędzy poszczególnymi krajami na przestrzeni ostatnich 20 lat nieznacznie się zmniejszyła.

Należy natomiast zauważyć, że uporczywość zróżnicowania stóp inflacji i wzrostu gospodarczego w poszczególnych krajach – czyli fakt, że zawsze w tych samych krajach odnośne wskaźniki są wyższe lub niższe od średniej dla strefy euro – może świadczyć o tym, że mechanizmy dostosowawcze w gospodarkach strefy euro działają tylko częściowo, i nie tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. To z kolei może niekorzystnie wpływać na aktywność gospodarczą i poziom zatrudnienia. W związku z tym konieczne jest prowadzenie odpowiednich reform i właściwej polityki gospodarczej – wrócę do tego punktu później.

Najważniejsza korzyść wprowadzenia euro z punktu widzenia kraju, zwłaszcza niewielkiego kraju o gospodarce otwartej, wiąże się ze wzrostem wymiany handlowej z zagranicą. Dzięki eliminacji wahań kursu walutowego i zapewnieniu pełnej przejrzystości cen, euro wyraźnie zwiększa znaczenie tych czynników, które skłaniają do prowadzenia działalności gospodarczej ponad granicami państw. W wielu pracach badawczych[ [1]] wykazano, że w krajach, które wprowadziły euro, znacząco wzrosła integracja handlowa, przejawiającą się w istotnym wzroście wymiany handlowej oraz bezpośrednich inwestycji zagranicznych w ramach strefy euro. Eksport i import towarów wewnątrz strefy euro wzrósł z 27% PKB w 1999 r. do około 32% w 2006 r. Ten wzrost transgranicznej wymiany handlowej można w znacznym stopniu wyjaśnić wprowadzeniem wspólnej waluty, wynikającą z tego większą przejrzystością cen i kosztów oraz brakiem ryzyka kursowego. Rosnącą współzależność krajów strefy euro potwierdza również istotny wzrost przepływów bezpośrednich inwestycji zagranicznych pomiędzy krajami strefy euro – suma napływów i wypływów w 2006 r. odpowiadała za około 5% PKB strefy euro, dokładnie tyle samo, ile wyniosły przepływy bezpośrednich inwestycji zagranicznych poza strefę euro. Poziom bezpośrednich inwestycji zagranicznych w ramach strefy euro wzrósł więc znacząco, bo aż dwukrotnie – z 14% PKB strefy euro w 1999 r. do około 28% w 2006 r.

Jednocześnie wzrost obrotów handlowych z resztą świata był ostatnio nawet większy niż w ramach strefy euro. Dużą otwartość gospodarki strefy euro ilustrują następujące liczby: w latach 1999 - 2006 eksport i import towarów poza strefę euro wzrósł z około 24% do 33% procent jej PKB. Wyższa dynamika wymiany handlowej strefy euro z resztą świata wynikała głównie z bardziej trwałego wzrostu gospodarczego na świecie, większej integracji handlu światowego i bardzo znaczącego wzrostu wymiany handlowej z Chinami, azjatyckimi rynkami wschodzącymi i nowymi państwami członkowskimi UE, które przystąpiły do Unii w maju 2004 r.

Ostatnim z czynników, które mogą mieć szczególne znaczenie dla małej, otwartej gospodarki, jest fakt, że przyjęcie euro może zapewnić lepszą ochronę przed międzynarodowymi zaburzeniami finansowymi. Zaburzenia takie mają często nieproporcjonalnie duży wpływ na mniejsze gospodarki i zwiększają ryzyko wstrząsów zewnętrznych.

Podsumowując, jestem zdania, że wprowadzenie euro było wielkim sukcesem, i pokazało, że jasna wizja, oparta na zdrowych argumentach gospodarczych i determinacji w planowaniu i realizacji może w istotny sposób pomóc gospodarkom w przystosowaniu się do globalnych wyzwań, jakie niesie przyszłość.

3. Wyzwania związane z przyjęciem euro

Nie należy jednak zapominać, że uczestnictwo w strefie euro niesie również określone wyzwania. Jak wspomniałam wcześniej, potencjalne wyzwania czy też ryzyko związane z przyjęciem euro wiąże się z pytaniem, czy gospodarki krajów, które przyjmują wspólną walutę, są mają podobny przebieg cyklu koniunkturalnego i nie przejawiają znaczącej dywergencji. Przy polityce pieniężnej koncentrującej się na strefie euro jako całości, dywergencja taka powoduje, że rosną wymagania stojące przed krajową polityką fiskalną i strukturalną, która musi wówczas odegrać kluczową rolę w procesie dostosowań. U podstaw dywergencji może leżeć radykalnie odmienna struktura porównywanych gospodarek lub odmienna polityka gospodarcza, jakkolwiek ta ostatnia stanowi raczej mniejszy problem, jako że wszystkie kraje UE mają obowiązek dążenia do stabilności cen, zdrowych finansów publicznych i realizacji zapisów strategii lizbońskiej na rzecz wzrostu i zatrudnienia.

Po wprowadzeniu euro niezbędne korekty i dostosowania wynikające z problemów gospodarczych, wstrząsów zewnętrznych i zmiany pozycji konkurencyjnej kraju muszą odbywać się poprzez kanały inne niż zmiany krótkoterminowych stóp procentowych czy wahania kursu walutowego. W związku z tym każdy kraj musi ocenić prawdopodobieństwo wystąpienia wstrząsów dla jego gospodarki, na które polityka pieniężna całej strefy euro nie będzie mogła zareagować. W szczególności należy unikać działań, które pogorszyłyby pozycję konkurencyjną danego kraju, na przykład podwyżek płac zbyt wysokich w stosunku do wzrostu produktywności. Obecnie korelacja cykli koniunkturalnych w strefie euro i w większości krajów UE jest wysoka, można też oczekiwać dalszego jej wzrostu w wyniku rosnącej integracji handlowej i prowadzenia polityki gospodarczej zorientowanej na stabilność.

Pewne różnice między krajami będą jednak istnieć zawsze i są naturalną cechą wszystkich obszarów walutowych, odzwierciedlają bowiem regionalne dostosowania do zmian popytu i podaży. O ile tylko istnieje wolny rynek umożliwiający dostosowania do zmieniających się uwarunkowań gospodarczych, zróżnicowanie pomiędzy krajami z zasady będzie mieć charakter przejściowy. W tym kontekście należy podkreślić wagę skutecznych i elastycznych rynków pracy i produktów, reagujących w odpowiednim czasie, i tym samym łagodzących wpływ rozbieżności w przebiegu zjawisk gospodarczych na wzrost i poziom zatrudnienia. Z tego właśnie powodu Unia i strefa euro kładą nacisk na reformy strukturalne, na przykład w ramach procesu lizbońskiego, oraz na rozważną politykę fiskalną, dostatecznie elastyczną, by absorbować wahania koniunktury. Konieczność przeprowadzenia reform i poprawy funkcjonowania gospodarki krajowej nie znika z chwilą zakończenia procesu konwergencji poprzedzającego przystąpienie do strefy euro.

Chciałabym teraz pokrótce omówić wyzwania dotyczące wprowadzenia euro. Jak Państwo wiedzą, Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską wprowadza szereg kryteriów konwergencji nominalnej, które należy spełnić, w tym konieczność zapewnienia stabilności zarówno cen, jak i kursu walutowego. Może to być trudne w krajach, w których jednocześnie ma miejsce proces konwergencji realnej, powodujący zwykle wystąpienie presji na wzrost bądź inflacji, bądź kursu walutowego. W tej sytuacji należy szczególnie starannie rozważyć moment wejścia do strefy euro, między innymi ze względu na to, że kluczowym wyzwaniem będzie trwałość konwergencji. Tylko wówczas, gdy dany kraj ma pewność, że będzie w stanie utrzymać jednocześnie niską inflację i stabilny kurs walutowy, może oczekiwać, że jego funkcjonowanie w Unii Walutowej nie doprowadzi do zakłóceń.

Wyzwania tego rodzaju dotyczą kraju jako całości; wyzwaniem dla poszczególnych obywateli jest natomiast przystosowanie się do zupełnie nowego monetarnego systemu odniesienia. Może to nastręczać trudności starszym pokoleniom, przyzwyczajonym do określania co jest drogie, a co tanie, w odniesieniu do starej waluty. Uderzające jest jednak to, jak szybko do nowych warunków przystosowują się młodsze pokolenia. Brak orientacji w tym zakresie może prowadzić do sytuacji, gdy przedsiębiorstwa wykorzystują wymianę pieniądza jako okazję do wprowadzenia nieuzasadnionych podwyżek. Debaty na ten temat odbyły się w wielu krajach i widać z nich, że wyzwaniem pozostaje kwestia uważnego obserwowania zachowań cenotwórczych przedsiębiorstw przez administrację publiczną i samych konsumentów w celu zapobieżenia próbom wykorzystania sytuacji przez przedsiębiorców.

Ostatnim z kluczowych wyzwań, przed jakimi stoją wszystkie kraje, jest przeprowadzenie otwartej i szczerej debaty z opinią publiczną na temat implikacji uczestnictwa w strefie euro oraz niezbędnych działań, które należy podjąć, by cel ten zrealizować. Wyniki sondaży pokazują, że w nowych państwach członkowskich istnieje niewielka przewaga osób, które wierzą, że przyjęcie euro będzie miało korzystne konsekwencje dla ich kraju (53%; przy 52% w Polsce). Nieco mniej osób cieszy perspektywa wymiany pieniądza krajowego na euro (48%; przy 46% w Polsce). Niekiedy uczestnictwo w unii walutowej jest postrzegane przez sceptyków jako utrata suwerenności. Należy jednak pamiętać, że kwestia swobody manewru dla niezależnej, krajowej polityki gospodarczej w warunkach wysoce zintegrowanej gospodarki światowej jest tak czy owak sprawą dyskusyjną. Jasne jest na przykład, że możliwość zapewnienia przez krajową politykę pieniężną stabilności zarówno cen, jak i kursu walutowego, w warunkach swobody przepływu kapitału na świecie już dziś jest ograniczona.

4. Formalny proces wchodzenia do strefy euro

Pozwolą Państwo, że przejdę teraz do omówienia formalnego procesu wprowadzania euro. Istotnym krokiem w tym kierunku – już po uzyskaniu przez dany kraj członkostwa w Unii Europejskiej – jest wejście do mechanizmu kursowego ERM II. Zgodnie z wymogami Traktatu państwo musi przestrzegać normalnych granic wahań kursów przez co najmniej dwa lata, w szczególności zaś nie powinno z własnej inicjatywy dewaluować kursu centralnego swojej waluty. Postępy w osiąganiu coraz wyższego stopnia zbieżności gospodarczej oceniane są w sporządzanych przez EBC i Komisję Europejską raportach o konwergencji, z których najbliższy ukaże się w 2008 r. Bierze się w nich pod uwagę kryteria takie jak inflacja, stan finansów publicznych, kursy walutowe, kształtowanie się długookresowej stopy procentowej oraz stopień konwergencji prawnej. Wnioski przekazywane są Radzie UE, która podejmuje ostateczną decyzję, które spośród państw członkowskich spełniły kryteria pozwalające na przyjęcie euro. Rada decyduje także o nieodwołalnym kursie wymiany waluty krajowej na euro. Dopiero w tym momencie można rozpocząć techniczne przygotowania do wprowadzenia wspólnej waluty.

Przystąpienie kraju do strefy euro uwarunkowane jest spełnieniem wymogów przewidzianych w Traktacie, które obowiązują każde państwo w takim samym wymiarze. Choć kraje podejmują przygotowania do wejścia do strefy euro w tempie uwzględniającym ich własną sytuację gospodarczą, wszystkie państwa członkowskie UE, z wyjątkiem Danii i Wielkiej Brytanii, dokładają wszelkich starań, by jak najszybciej wypełnić kryteria konwergencji, a następnie przyjąć euro jako swoją walutę.

5. Przyszłe wyzwania

Skupię się teraz na omówieniu wyzwań stojących przed nami w przyszłości, które moim zdaniem będą zyskiwać na znaczeniu w nadchodzących latach. Jak powszechnie wiadomo, Unia Europejska włożyła dużo wysiłku w wypracowanie jak najlepszych ram instytucjonalnych służących utrzymaniu trwałej stabilności makroekonomicznej. Jednocześnie należy jednak podkreślić, że wiele krajów, w tym również Polska, wciąż boryka się z trudnościami w określeniu właściwych rozwiązań w dziedzinie finansów publicznych. Wyzwania te nabierają coraz większej wagi, jeśli wziąć pod uwagę chociażby proces starzenia się społeczeństw, który wkrótce zacznie ciążyć na finansach publicznych. Dla wielu krajów kwestia ta stanowi zatem priorytet.

Ujmując ten problem z innego punktu widzenia, zauważyć można, że napięcia związane z globalizacją oraz postępem technologicznym zmuszają nas do głębokiej refleksji nad konkurencyjnością naszych gospodarek w długiej perspektywie. W ostatnich latach byliśmy co prawda świadkami ożywionej debaty na temat przyczyn stosunkowo niskiego wzrostu wydajności w strefie euro, jednak wciąż nie jest łatwo o konkretne rozwiązania. Tymczasem dla wielu nowych państw członkowskich kwestia ta jest szczególnie istotna, zwłaszcza że korzyści płynące ze startu ze słabszej pozycji – związane z modernizacją technologii i poprawą jakości produktów na skutek prywatyzacji, restrukturyzacji czy napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych – długofalowo mogą się szybko wyczerpać. W rezultacie być może potrzebne będą bardziej finezyjne środki stymulujące nową falę restrukturyzacji i postępu technologicznego, konieczną w celu dotrzymania kroku gospodarkom konkurencyjnym. W tym kontekście na znaczeniu zyskają przede wszystkim czynniki takie jak ład korporacyjny, skuteczna konkurencja, prace badawczo-rozwojowe oraz polityka oświatowa.

Ważnym elementem rynku wewnętrznego w Unii Europejskiej i strategii lizbońskiej jest sprawnie funkcjonujący rynek pracy. W ostatnich latach, w szczególności po rozszerzeniu Unii w 2004 r., byliśmy świadkami wzrostu migracji pracowniczej w Europie. Dotychczas migracja ta w większości przypadków miała charakter tymczasowy. W dużej mierze wpłynął na to rozwój technik teleinformatycznych, które doprowadziły do uelastycznienia przepływów siły roboczej na tyle, że dziś trudno jest precyzyjnie zmierzyć migrację pracowniczą oraz jej wpływ na gospodarkę. Tymczasowy charakter migracji oznacza także, że duża część wiedzy oraz bogactwa wraca do krajów wysyłających, przyspieszając tym samym proces nadrabiania przez nie zaległości. W perspektywie krótkoterminowej migracje pracowników stanowią jednak poważne wyzwanie. Kiedy kraj opuszcza wielu pracowników wysoce wykwalifikowanych, sytuacja w niektórych sektorach rynku pracy wyraźnie się pogarsza, ponieważ brakuje osób o określonych kwalifikacjach. Ponadto gwałtownie rośnie popyt na pracę, w wyniku czego, mimo często utrzymującej się wysokiej stopy bezrobocia, pojawia się presja na wzrost płac. Takie procesy wskazują na konieczność dostosowania polityki krajowej w dziedzinach, które mają wpływ na rynek pracy, takich jak edukacja, zasady przejścia na wcześniejszą emeryturę, system wydatków socjalnych, infrastruktura, mieszkalnictwo oraz możliwość zatrudniania pracowników z zagranicy. Czynniki te mają potencjalnie pozytywny wpływ na zwiększenie podaży siły roboczej oraz elastyczność rynku pracy.

Dodatkowe wyzwanie związane jest ze stopniem rozwoju sektora finansowego. Kwestia ta nie jest tematem mojego dzisiejszego wystąpienia, więc wspomnę tylko o jednej sprawie. W wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej udział kredytów walutowych pozostaje wysoki. Wynikający z tego problem niedopasowania walutowego, zwłaszcza w przypadku gospodarstw domowych, jest moim zdaniem powodem do poważnych obaw z punktu widzenia stabilności finansowej. Wydaje się, że w wielu krajach kredytobiorcy nie doceniają ryzyka zmian kursu waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu. Wprawdzie większość kredytów walutowych zaciągana jest w euro, ale rośnie także udział kredytów w innych walutach, np. frankach szwajcarskich.

Na koniec pragnę podkreślić, że w obliczu wielu spośród tych wyzwań Polska znajduje się w idealnej pozycji, aby czerpać korzyści i uczyć się od innych krajów, a jednocześnie aby włączyć się do wymiany poglądów i spostrzeżeń w oparciu o swe własne doświadczenia. Ostatnie lata przyniosły ważne i pozytywne zmiany w polskiej gospodarce. W ubiegłym roku wzrost PKB wyniósł ponad 6%, w tym roku może być podobnie. Do koniunktury przyczyniły się wysoki popyt krajowy, rosnąca ilość bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz znacząca poprawa sytuacji na rynku pracy widoczna w postaci spadającego bezrobocia, do pewnego stopnia uwarunkowana zwiększoną liczbą osób na wcześniejszych emeryturach, emigracją oraz rosnącą liczbą osób studiujących.

Postęp dokonał się również w odniesieniu do inflacji, choć ostatnie przejściowe podwyżki cen żywności wywołały presję zwyżkową ceny, a co za tym idzie – na płace. Jak zauważyłam wcześniej, mając na uwadze przyszłe członkostwo Polski w strefie euro, konieczne jest podejmowanie dalszych wysiłków, aby nie tylko przygotowania do wejścia, ale i samo członkostwo w strefie euro okazało się sukcesem. Co więcej, wszelkie kroki zmierzające do uelastycznienia gospodarki krajowej i wsparcia jej na stabilnym fundamencie makroekonomicznym same w sobie będą sprzyjać szybkiemu procesowi nadrabiania zaległości oraz poprawie standardu życia.

Jestem przekonana, że tutaj w Polsce będzie jeszcze wiele okazji, by powrócić do tych zagadnień w niedalekiej przyszłości.

Dziękuję Państwu za uwagę.



[1] Przegląd literatury przedmiotu można znaleźć w pracy R. Baldwin: „The euro’s trade effects”, ECB Working Paper nr 594, marzec 2006 r.

Kontakt z mediami